Zaczęło się jak byłam w 6. klasie szkoły podstawowej, chora w łóżku narysowałam swoją pierwszą kolekcję sukien ślubnych. Flamastrem. Nazywała się jak ta kiepska opera mydlana, gdzie umierają, potem powstają z martwych, ale nie o tym chciałam. Po skończonej pracy, skatalogowałam i oprawiłam moją mini kolekcję w skoroszyt, pewnie gdzieś jeszcze jest, choć możliwe, że… Czytaj dalej Na początku był YSL nie Chaos

