Znacie to powiedzenie, "i wtedy wchodzę ja, cała na biało" ciekawe skąd się wzięło. Trochę poszperałam i okazało się, że to z mało eleganckiego kawału o cyrku, balonach z fekaliami i amazonkach z łukami, w dodatku oryginał jest męski, ale co tam. Jak zawsze trochę o mnie trochę o modzie, więc tym razem to ja… Czytaj dalej Cała na biało…
Tag: fashion
Nowy Rok, Stara Ja
Fajerwerki ucichły, bąbelki uleciały i zostałam z listą noworocznych postanowień, całkiem pustą. Od kilku lat nie robię noworocznych postanowień, długoterminowych celów, ambitnych planów na nadchodzące dwanaście miesięcy. Gdzieś w marcu czułam frustrację i miałam wewnętrzne przekonanie, że nic z tego nie będzie i poddawałam całkiem dobry plan. Możecie tylko sobie wyobrazić, że czułam się jak… Czytaj dalej Nowy Rok, Stara Ja
Ewolucja czy regres?
Mój styl i czy w ogóle go mam? Jako dziecko ubierała mnie mama, nosiłam wszystko co miałam, nie wybrzydzałam. Dzisiaj uważam, że miałam ładne ubrania, nieprzesłodzone, po prostu ładne i wygodne. W momencie, w którym sama zaczęłam komponować swoją garderobę, doznałam niemałego szoku. Mój styl życia nie był kompatybilny ze strojami, które chciałam nosić, musiałam… Czytaj dalej Ewolucja czy regres?
Na początku był YSL nie Chaos
Zaczęło się jak byłam w 6. klasie szkoły podstawowej, chora w łóżku narysowałam swoją pierwszą kolekcję sukien ślubnych. Flamastrem. Nazywała się jak ta kiepska opera mydlana, gdzie umierają, potem powstają z martwych, ale nie o tym chciałam. Po skończonej pracy, skatalogowałam i oprawiłam moją mini kolekcję w skoroszyt, pewnie gdzieś jeszcze jest, choć możliwe, że… Czytaj dalej Na początku był YSL nie Chaos

